„Czwartki ze zdrowiem i medycyną” – dbaj o słuch! – spotkanie z prof. Henrykiem Skarżyńskim
11 kwietnia 2019
Zapraszamy na bezpłatne badanie słuchu – 25 kwietnia, w Międzynarodowym Dniu Świadomości Zagrożenia Hałasem!
17 kwietnia 2019

20 proc. dzieci i młodzieży ma różnego rodzaju problemy ze słuchem – wywiad z prof. Henrykiem Skarżyńskim

Prof. Henryk Skarżyński jest dyrektorem Światowego Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. Centrum zapewnia kompleksową opiekę osobom z uszkodzeniami narządu słuchu, głosu, mowy, oddychania i równowagi. W przychodniach Centrum otolaryngolodzy, audiolodzy, foniatrzy, logopedzi, surdopedagodzy, psycholodzy, inżynierowie kliniczni oraz technicy udzielają i przeprowadzają rocznie ponad 200 000 konsultacji i badań. Dziennie w Centrum, przeprowadzanych jest około 60 – 70 operacji poprawiających słuch – najwięcej w świecie w zakresie otorynolaryngologii, audiologii i foniatrii. Na szczególną uwagę zasługuje wszczepienie dotychczas ponad 8 000 implantów słuchowych, co sytuuje ośrodek w czołówce światowej. Z różnych form pomocy skorzystało w okresie istnienia Instytutu blisko 4 mln osób.

Fundacja: Co powoduje, że we współczesnym świecie coraz częściej mamy problemy ze słuchem? I to nie tylko osoby starsze, ale i młodzież.

Prof. Henryk Skarżyński: Starzenie się organizmu człowieka to proces nieuchronny. Dotyczy całego – bez wyjątku – organizmu. Nie omija również narządu słuchu, z czego wynika niedosłuch określany mianem głuchoty starczej. Ten rodzaj głuchoty może narastać już od 4 dekady życia i postępować bardzo indywidualnie, osiągając różny poziom w następnych okresach życia. Wystąpienie tzw. głuchoty starczej uwarunkowane jest zmianami zachodzącymi w procesie starzenia się, głównie w obrębie ucha wewnętrznego. Różne badania wskazują, że u osób w wieku powyżej 65 lat, odsetek zaburzeń słuchu może wynosić od 45 do 60%.
Jednak problemy dotyczące zaburzeń słuchu stały się dolegliwościami, które możemy bardzo często określić znacznie szerzej, bo jako choroby cywilizacyjne. Kiedyś uznawano niedosłuch siedemdziesięciolatka za normalną rzecz. Dzisiejszy rozwój cywilizacyjny, wszechogarniający nas hałas środowiskowy, słuchawki douszne, głośna muzyka od wczesnego dzieciństwa sprawia, że ta granica z wieku 70 lat przesuwa się do wieku 50.
Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w grupie wiekowej dzieci i młodzieży połowa osób żyjących w najzamożniejszych i średniozamożnych krajach była lub jest narażona na niebezpieczny dla zdrowia poziom decybeli, płynących z przenośnych urządzeń audio. Kolejne 40 proc. było narażonych na szkodliwy hałas w klubach i barach. Niestety też już ponad miliard nastolatków i młodych ludzi jest narażonych na ryzyko pojawienia się uszczerbków słuchu, spowodowanych długim i głośnym słuchaniem muzyki – zwłaszcza przy użyciu słuchawek. Coraz częściej w swojej codziennej praktyce spotykam coraz więcej młodych pacjentów z pohałasowymi uszkodzeniami słuchu. Badania epidemiologiczne prowadzone przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu pokazują, że około 20% dzieci i młodzieży ma problemy ze słyszeniem, aż 1/3 z nich cierpi z powodu szumów usznych stałych lub przemijających. To pierwsze, bardzo ważne sygnały informujące, że w ich uszach dzieje się coś niepokojącego. Badania przesiewowe wykonane pod kątem wczesnego wykrywania wad słuchu u 7 i 12 latków wyraźnie wskazują, że pohałasowe ubytki słuchu są częste u starszych uczniów.
Skala problemu zaburzeń słuchu rzeczywiście znacznie wzrasta wraz z wiekiem. W okresie noworodkowym problem wrodzonych zaburzeń słuchu dotyczy od 1 do 2 dziecka na 1000 urodzeń, w wieku szkolnym różne zaburzenia słuchu dotyczą już co 5-6 dziecka, natomiast u osób w wieku senioralnym nawet ponad 75%. Zatem w wieku szkolnym różne problemy ze słuchem ma nawet 20 procent dzieci! Coraz częściej leczone są następstwa zapalenia górnych dróg oddechowych, występuje też więcej alergii i odczuwalne są już skutki uboczne farmakoterapii, między innymi antybiotykoterapii. Pacjent nie ma infekcji, ale nasilają się zmiany wysiękowo-zarostowe w uszach środkowych. Niepokoi także fakt, że ponad 60% rodziców dzieci, u których stwierdzono jakiś niedosłuch, nie było świadomych istnienia problemu, a tylko 19% rodziców dostrzegło problemy ze słuchem u swoich dzieci.
W wieku senioralnym zaś problemy ze słuchem są – jak już wspomniałem – coraz bardziej powszechne – 75 proc. osób po 70 roku życia ma różne ubytki słuchu, które mają wpływ na codzienne funkcjonowanie i komunikację z otoczeniem.

Jak często należy się badać? Jakie symptomy powinny nas do tego zmobilizować? W jakim wieku należy na to zwrócić szczególną uwagę?

– Jeśli chodzi o problematykę badań przesiewowych u osób dorosłych, to powinny się one odbywać co 10 lat po ukończeniu 40 roku życia oraz co 5 lat po ukończeniu 50 r.ż. Następnie od 60 r.ż. co 3 lata. Smutne jest to, że w przypadku osób dorosłych, które powinny być bardziej świadome zagrożeń, jakie niesie wada słuchu, pomiędzy wystąpieniem pierwszych objawów utraty słuchu a konsultacją audiologiczną upływa od 15 do 20 lat.
Podejrzewając niedosłuch u kogoś ze swoich bliskich przeważnie szukamy najpierw pomocy u lekarza pierwszego kontaktu, który kieruje nas do audiologa. Najczęstsze skargi zgłaszane przez pacjentów to: muszę głośniej nastawiać telewizor, nie rozumiem mowy zawłaszcza w większym gronie osób, muszę prosić o powtórzenie urzędnika na poczcie, w banku, sprzedawczynię w sklepie. Jako, że niedosłuch może być następstwem dysfunkcji różnych odcinków drogi słuchowej, diagnostykę powinien rozpocząć dokładnie zebrany wywiad i badanie otolaryngologiczne/audiologiczne. Niedosłuchy wynikające ze schorzeń ucha środkowego i zewnętrznego (tzw. niedosłuch przewodzeniowy) można bardzo często leczyć farmakologicznie, bądź operacyjnie. Przyczynami tego rodzaju niedosłuchu mogą być: woskowina w przewodzie słuchowym zewnętrznym, ciało obce, zapalenie ucha środkowego i wyrostka sutkowatego, urazy mechaniczne ucha środkowego i zewnętrznego, uraz ciśnieniowy, zaburzenia drożności trąbki słuchowej, otoskleroza, nowotwory omawianego regionu.

Czy warto wkroczyć z badaniami z zakresu słuchu do szkół?

– Ależ my takie badania przeprowadzamy! W misję działalności naszego Instytutu od samego początku wpisana jest realizacja badań profilaktycznych i przesiewowych. Jednym z priorytetowych działań zespołu specjalistów z naszego jest program badań przesiewowych słuchu u dzieci w różnym wieku. Już w latach 1993 – 98 u noworodków i niemowląt, od 1999 roku u dzieci starszych nasz zespół, we współpracy z licznymi ośrodkami krajowymi i zagranicznymi, stworzył podwaliny pod programy badań przesiewowych. Dzięki naszym działaniom w naszym kraju badania przesiewowe słuchu zostały przeprowadzone u ponad 1 mln dzieci wczesnoszkolnych rozpoczynjących edukację szkolną.
Główne programy realizowane w ostatnich kilkunastu latach, które objęły ponad 1 000 000 dzieci i młodzieży w wieku szkolnym.
Badania przesiewowe są znakomitym przykładem właśnie szeroko rozumianego myślenia o wczesnym zapobieganiu i wykrywaniu różnych schorzeń, które mają wpływ na rozwój człowieka i jego codzienną komunikację z otoczeniem. Bardzo ważnym dla polskiej nauki i medycyny przykładem konkretnych działań, które zainicjowałem i koordynowałem, był program „Wyrównywania szans dzieci z zaburzeniami komunikacyjnymi w krajach europejskich”. Zagadnienie to zostało włączonego do priorytetu prezydencji Polski w UE w 2011 r.
Od 2016 roku, z mojej inicjatywy, zespół Światowego Centrum Słuchu, członkowie Komitetu Nauk Klinicznych PAN oraz eksperci z kilkunastu specjalności, realizują Wielospecjalistyczny Program Przeciwdziałania Chorobom Cywilizacyjnym i Wsparcia Zdrowia Polaków „Po Pierwsze Zdrowie”, z którym co roku docieramy bezpośrednio do kilkunastu tysięcy osób we wszystkich regionach kraju. Od tego roku działania te mają charakter całoroczny. Jest to największy, profilaktyczny, wielospecjalistyczny program wspierania zdrowia Polaków, kształtujący postawy prozdrowotne oraz solidarność międzypokoleniową we wzajemnym wspieraniu zwłaszcza pokolenia seniorów.
Program „Po Pierwsze Zdrowie” powstał, aby wesprzeć działania systemowe i resortowe głównie dlatego, że wyniki tegorocznych badań i konsultacji prowadzonych przez zespoły specjalistyczne wskazują na to, że taki spójny, przemyślany program jest potrzebny bardziej niż kiedykolwiek. O ile bowiem w medycynie naprawczej zauważalny jest wyraźny postęp, o tyle w profilaktyce niewiele się zmienia. Z badań ankietowych, a także rozmów z pacjentami wynika, że poziom wiedzy na temat zagrożeń będących konsekwencją chorób cywilizacyjnych i zaburzeń, zwłaszcza tych najczęściej występujących w starzejącym się społeczeństwie, jest wysoce niewystarczający. Znaczny odsetek Polaków nie ma pełnej świadomości, jak ważne dla zachowania dobrej kondycji i zdrowia jest wykonywanie badań kontrolnych. Podczas poprzednich, tegorocznej i przyszłych naszych akcji oraz podobnych działań prowadzonych na różną skalę przez innych nie zbadamy wszystkich, nie dotrzemy do każdej miejscowości. Jestem jednak głęboko przekonany, że możemy mieć realny wpływ na kształtowanie postaw prozdrowotnych Polaków. Rodacy często nie wiedzą, jakie badania należy powtarzać w trosce o swoje zdrowie albo – gdzie można je wykonać. Zwłaszcza w mniejszych miastach Polski profilaktyka zdrowotna jest obszarem, w którym mamy wyjątkowo dużo do zrobienia.

Dziękuję za rozmowę. (jb, I)