Jak dobrze przygotować się do ciąży i porodu?

Rozmawiamy z gościem spotkania z cyklu „Czwartki ze zdrowiem i medycyną”, profesorem Przemysławem Oszukowskim, specjalistą ginekologii, położnictwa i perinatologii.

 

 

Kobieta zachodzi w ciążę. Czy powinna zrezygnować z pracy i więcej odpoczywać?
prof. Przemysław Oszukowski: Najważniejsze jest minimalizowanie stresu. Jeśli kobieta ma pozostać w domu, ale stresować się tym, że jest nieobecna w pracy, to lepiej niech nie rezygnuje z zawodowych obowiązków. Pod warunkiem oczywiście, że praca jest odpowiednia do ciąży, czyli nie jest ciążka fizycznie, nie odbywa się w warunkach szkodliwych.
Który okres ciąży jest najważniejszy?
– Początek. To właśnie w pierwszych tygodniach kobieta powinna bardzo o siebie dbać, zwracać uwagę na to co je, co robi, gdzie bywa. Nie powinna pojawiać się w środowiskach małych dzieci, gdyż najmłodsi przenoszą choroby zakaźne. Powinna omijać kina i teatry czy windy, gdzie ludzie stoją twarz przy twarzy. A jeśli musi przemieszczać się zatłoczonym tramwajem, to zalecane jest założenie na usta ochronnej maseczki.
A odżywianie się?
– To trudne pytanie, bo to co nazywamy zdrową żywnością, nie zawsze nią jest. Zalecam umiar, rozsądek i różnorodność. Wiem, że jest taka opinia w naszym społeczeństwie, że zdrowe dla kobiet w ciąży są tłuste ryby z zimnych mórz. A z kolei już wiele lat temu w Stanach Zjednoczonych widziałem w restauracyjnej karcie informację, że kobietom ciężarnym się ich nie zaleca – co najwyżej dwa razy w miesiącu. Ja jestem zwolennikiem polecania ryb mniejszych, które nie zdążą tych niebezpiecznych metali – rtęci i ołowiu – nałykać.
Nie polecam kurczaków, bo to jedyny drób hodowlany, który toleruje sterydy i antybiotyki. Nie zalecam karkówki, ponieważ prosię dostaje w kark wszystkiego rodzaju leki. A poza tym – to w zasadzie warto odżywiać się różnorodnie. Jeść owoce – tu raczej nie winogrono, a z kolei najlepsze i najbardziej czyste są ananasy. Nasze polskie owoce jak najbardziej, choć odkąd pojawiły się owoce woskowane, zalecam obierać skórę.
Witaminy?
– Kwas foliowy, najlepiej przed zajściem w ciążę oraz w pierwszym trymestrze, do 12 tygodnia. Do tego od początku ciąży żelazo i jod. Od połowy dochodzą jeszcze kwasy omega-3 i omega-6, które uważa się – i jest to zresztą udokumentowane badaniami – są najlepszą profilaktyką przedwczesnego porodu.
Co sądzi Pan Profesor o stosowaniu znieczulenia podczas porodu?
– Jestem jak najbardziej za. Usłyszałem kiedyś, że chęć skorzystania ze znieczulenia jest powodem złego przygotowania kobiety przez lekarzy ginekologów pod względem nastawienia psychologicznego. Pytam się tylko, czy idąc do dentysty na bardzo bolesny zabieg jesteśmy w stanie psychologicznie się tak przygotować, że znieczulenie nie jest nam potrzebne? Nie sądzę!
A poród w wodzie?
– Dziecko w okresie ciąży jest w wodach płodowych, dlatego woda jest bardzo dobrym środowiskiem. Ale raczej w pierwszym okresie porodu. Skorzystanie z wanny, prysznica jak najbardziej. Drugi okres często wiąże się z raną, pojawia się krew i to jest dla mnie hamulec do porodów wodnych. Ale tak jak powiedziałem – w pierwszym okresie tak – woda uspokaja, reguluje ciśnienie tętnicze krwi. Generalnie też, im rodząca ma więcej zajęć, które ją absorbują, tym mniej skupia się na bólu. I to dobrze!
A gdy pacjentka chce rodzić w domu? Poleca Pan Profesor takie rozwiązanie?
– Absolutnie nie. W Polsce odbywa się około 800 porodów rocznie w domu, z których 400 w obecności fachowego pracownika ochrony zdrowia. Czyli połowa, to nieplanowane, nagłe sytuacje. Porodów w domu nie ma więc dużo. To margines i dobrze. Widzę tu brak świadomości i wyobraźni, co może się stać. Nie chcę straszyć, ale niepotrzebnie podejmujemy ryzyko, bo to zaplecze szpitalne, sztab lekarzy i położnych na miejscu, bank krwi, laboratorium jest tym, co daje bezpieczeństwo. Marzeniem położników jest by porody odbywały się przy jak najmniejszej ingerencji medycznej. Niestety przy części porodów ta ingerencja jest konieczna. Jeżeli zagrożenie wystąpi nagle, nie w szpitalu, może dojść do tragedii. Na szczęście w Europie widzimy odwrót od porodów domowych.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Joanna Blewąska, Fundacja Misja Medyczna.