Dążenie do podnoszenia kompetencji personelu medycznego sprawującego opiekę nad matką i dzieckiem w zakresie wiedzy o laktacji
27 lipca 2017
Z miłości do aktywności
27 listopada 2017

Wywiad z Jolantą Parafiniuk

autorstwo Foto Słoń

Foto Słoń

Z jakiego powodu naturalne karmienie piersią jest tak ważne zarówno dla dziecka jak i
matki, do którego roku życia powinnyśmy karmić piersią, czy wymagana jest specjalna
dieta…?
Odpowiedzi na te pytania i wiele innych udzieli położna specjalista, mgr Jolanta Parafiniuk.
Od ponad 21 lat pracuje w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Nieustannie
poszerza swoją wiedzę. Praca z ciężarnymi, rodzącymi kobietami i położnicami pochłania ją
całkowicie. Pragnie aby rodzące kobiety rodziły z szacunkiem i w poczuciu zaufania oraz
bezpieczeństwa. Ukończyła wiele kursów, szkoleń i od lat jest uczestnikiem i wykładowcą na
konferencjach i sympozjach naukowych. Jest wykładowcą i kierownikiem kursów
dokształcających i specjalistycznych, oraz opiekunem praktyk zawodowych dla studentów na
Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Autorka programów, kursów dokształcających i
artykułów dla położnych.

Fundacja: Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie piersią przez pierwsze 6
miesięcy życia dziecka lub dłużej, w takim razie, jak długo karmić piersią, jak to
wygląda w rzeczywistości, jaka jest Pani opinia?

Jolanta Parafiniuk:
Karmienie piersią jest naturalnym sposobem żywienia niemowląt i małych dzieci. Wyłączne
karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia zapewnia optymalny rozwój i zdrowie
małego człowieka. Pomimo, że karmienie piersią wydaje się być najprostszym i najbardziej
naturalnym sposobem karmienia, wciąż wokół tego tematu krąży wiele mitów i niejasności.
Nadal pracownicy ochrony zdrowia nie mówią „jednym językiem” Bezustannie pojawiają się
wątpliwości: Do kiedy karmić? Jak długo karmić ? Jak często ? Kiedy zacząć wprowadzać
pokarmy stałe? Te pytania i wątpliwości powtarzają się w rozmowach z młodymi matkami.
Warto zajrzeć do wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia, która zaleca wyłączne
karmienie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia. Po tym czasie dieta powinna zostać
rozszerzona o owoce i warzywa, które stanowią posiłki uzupełniające. Po wprowadzaniu
pokarmów uzupełniających Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i
Żywienia Dzieci ESPGHAN zaleca kontynuację karmienia piersią tak długo, jak długo jest to
pożądane przez matkę i dziecko. Takie postępowanie daje szanse na rozpoczęcie
wprowadzania nowych pokarmów w żywieniu dziecka pod osłoną mleka matki. Karmienie
piersią należy kontynuować do ukończenia przez dziecko 2 lat lub dłużej.
Poza tym zaleca się: przystawienie dziecka do piersi w ciągu pierwszej godziny po porodzie,
kontakt „skóra dziecka do skóry matki” powinien być nieodłączną częścią porodu. Należy
pomagać matkom w rozpoczynaniu karmienia piersią w pierwszych godzinach po urodzeniu
dziecka.
Karmienie piersią powinno być „na żądanie”, tak często, jak dziecko tego potrzebuje. Należy
unikać dokarmiania butelką i stosowania smoczka.
Moim zdaniem każda kobieta powinna mieć jak największą i rzetelną wiedzę odnośnie zalet
karmienia piersią, ale decyzja o długości karmienia powinna być indywidualna i należeć do
kobiety. Różne sytuacje życiowe sprawiają ,że nie zawsze kobieta może karmić tak długo
jakby tego chciała, więc nie wypada oceniać i generalizować tego postępowania.
Fundacja: Dlaczego karmienie piersią jest tak ważne dla rozwoju noworodka zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia?

JP:
Mleko matki jest idealnym pokarmem dla noworodków i niemowląt. Zawiera wszystkie
niezbędne składniki, konieczne do jego prawidłowego rozwoju. Jest absolutnie bezpieczne.
Zawiera przeciwciała, które pomagają chronić dziecko przed chorobami wieku dziecięcego,
takimi jak biegunka czy zapalenie płuc, które uważa się za dwie najczęstsze przyczyny
zgonów niemowląt na świecie. Mleko matki jest dostępne w każdym momencie, darmowe i
pomaga zapewnić niemowlętom właściwe odżywienie.
Poza doraźnymi zaletami, karmienie piersią daje także korzyści długoterminowe. Młodzież i
dorośli, którzy byli w dzieciństwie karmieni piersią, są w mniejszym stopniu narażeni na
nadwagę lub otyłość. Rzadziej występuje u nich także cukrzyca typu 2 i lepiej wypadają w
testach na inteligencję.
Wyłączne karmienie piersią przez okres pierwszych 6 miesięcy życia dziecka jest najlepszym
rozwiązaniem dla dziecka i celem, do którego należy dążyć, ale częściowe karmienie piersią,
jak również krótszy czas karmienia piersią również są cenne. Żaden preparat zastępczy nie ma
tak dobrego wpływu na rozwój dziecka, jak pokarm kobiecy, który jest najlepiej dopasowany
do specyficznych potrzeb dziecka.
Fundacja: Jakie korzyści może mieć matka w związku z karmieniem piersią?
JP:
Mając na myśli korzyści wynikające z karmienia piersią bezsprzecznie nie należy zapominać
o korzyściach dla matek. Karmienie piersią zmniejsza ryzyko krwotoków okołoporodowych,
zapobiega otyłości i co wydaje się ważne dla każdej z nas pozwala na szybką utratę zbędnych
kilogramów. Jak pokazują badania karminie piersią chroni również przed rakiem piersi
–wśród matek, które karmiły co najmniej 3 miesiące odnotowano 50% mniej zachorowań na
raka piersi i 25% mniej na raka jajnika. Dodatkowo wyłączne karmienie piersią jest również
naturalną metodą antykoncepcyjną (choć nie jest niezawodna: skuteczność 98% przez
pierwszych 6 miesięcy po porodzie).
Wśród korzyści związanych z karmieniem piersią warto wspomnieć o tym, że wśród kobiet
po 65 r. ż. występuje mniejsze ryzyko złamania szyjki kości udowej z powodu osteoporozy,
rzadziej występuje reumatoidalne zapalenie stawów oraz jest mniejsze występowanie depresji
poporodowej a dzieci są rzadziej odrzucane.
Karmienie piersią ma bardzo korzystny wpływ na całe macierzyństwo. Matki karmiące
piersią są spokojniejsze i bardziej cierpliwe. Oksytocyna, która jest m.in. wydzielana podczas
bliskiego fizycznego kontaktu oraz w trakcie karmienia piersią ma działanie uspokajające,
obniża poziom kortyzolu, zmniejsza ciśnienie krwi, zmniejsza agresję i obniża lęk. Słowem:
same korzyści zarówno dla mamy i jej nowo narodzonego dziecka.
Fundacja: W takim razie proszę powiedzieć jak prawidłowo przystawiać dziecko do piersi, czy są jakieś specjalne techniki, które warto zastosować?

JP:
Prawidłowe karmienie piersią jest ważne zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Dzięki
prawidłowym technikom karmienia dziecko jest odpowiednio przystawione do piersi, ssie
efektywnie, rozwija się prawidłowo, w piersiach prawidłowo i regularnie opróżnianych nie
dochodzi do rozwoju zastoju, zapalenia albo urazów brodawek. Zapoznanie matki z
technikami prawidłowego karmienia zwiększa prawdopodobieństwo, że będzie ona karmiła
piersią odpowiednio długo, a laktacja będzie przebiegała w sposób harmonijny i
satysfakcjonujący. W czasie karmienia matka powinna znajdować się w wygodnej,

zrelaksowanej pozycji (siedzącej lub leżącej), dziecko przylega brzuchem do ciała matki, a
jego głowa znajduje się na wysokości piersi tak aby mogło swobodnie uchwycić pierś.
Prawidłowe uchwycenie piersi charakteryzuje się tym, że usta dziecka obejmują nie tylko
brodawkę, ale również część otoczki znajdującą się u podstawy brodawki, warga górna i
dolna są wywinięte tworząc szeroki kąt, czubek nosa i broda lekko dotykają piersi, w czasie
karmienia nie słychać cmokania, karmienie nie jest bolesne, a po zakończeniu karmienia
brodawka nie jest zniekształcona. Karmienie z jednej piersi powinno trwać minimum 10
minut, jest ono efektywne, jeśli dziecko jest prawidłowo przystawione do piersi, w trakcie
trwania całego karmienia dziecko ssie aktywnie (tzn. wykonuje głębokie ruchy żuchwy,
można usłyszeć przełykanie i/lub wyczuć ruch krtani albo delikatne drżenie okolicy
potylicznej).
Istnieje kilka zasad dotyczących prawidłowej pozycji matki i dziecka. Po pierwsze matka
siedzi lub leży wygodnie, jest rozluźniona, podtrzymuje pierś czterema palcami od spodu,
kciuk układa na piersi (litera C), palce nie dotykają otoczki i nie uciskają piersi, dziecko
brzuszkiem przylega do ciała matki, twarzą jest skierowane do piersi, głowa dziecka znajduje
się w osi kręgosłupa, nie zgina się (linia przechodząca przez ucho, ramię, biodro dziecka – jest
prosta) główka, plecy i pośladki dziecka są stabilnie podtrzymywane, głowa dziecka znajduje
się na wysokości piersi, nos naprzeciw brodawki.
Pozycja klasyczna – matka ma podparte plecy, stopy na podłodze lub podnóżku, dziecko
przytulone brzuszkiem do brzucha matki, główka opiera się w zgięciu łokciowym, przedramię
matki podtrzymuje plecy, a dłoń pośladki dziecka. Jest to pozycja najczęściej stosowana przez
karmiące mamy.
Pozycja krzyżowa – dziecko jest ułożone jak w pozycji klasycznej, ale trzymane ręką
przeciwną do piersi, z której jest karmione. Dłoń matki podpiera główkę dziecka, przedramię
jego plecy. Ta pozycja szczególnie polecana jest na czas nauki, pozwala na dobrą kontrolę
sposobu przystawiania.
Pozycja „spod pachy” – dziecko jest zwrócone brzuszkiem do boku mamy, nóżki znajdują się
pod pachą. Dłoń mamy podtrzymuje główkę dziecka, a przedramię jego plecy. Ważne, aby
nóżki nie dotykały oparcia fotela. Pozycja dobra dla wcześniaków, dzieci słabo ssących,
stosowana w czasie zaburzeń przepływu pokarmu.
Pozycja leżąca – matka układa się na boku, ramię jest oparte na podłożu, głowa nieco wyżej
na poduszce. Małe poduszki warto włożyć pod plecy i między kolana. Dziecko leży przy
matce (brzuszek do brzucha), oparte na jej ramieniu lub bezpośrednio na podłożu. Warto
podeprzeć dziecko poduszką, by nie odsuwało się w czasie ssania. Powyższa pozycja
umożliwia matce odpoczynek w czasie karmienia, zalecana szczególnie do karmienia w nocy,
a także po cięciu cesarskim.
Pozycja po cięciu cesarskim – matka leży całkiem na plecach lub na pół boku, głowa dość
wysoko podparta, dziecko jest ułożone całkiem na mamie lub wysoko na poduszkach
ułożonych wzdłuż jej ciała, z boku podtrzymywane jej ramieniem podpartym poduszkami tak,
by jego głowa znajdowała się na wysokości piersi. Zalecana do karmienia w pierwszych
godzinach po cięciu cesarskim w znieczuleniu przewodowym, kiedy dolna część ciała matki
jest bezwładna.
Fundacja: Często młode mamy mają problemy z popękanymi brodawkami, które są
popękane, zaczerwienione, bolesne. Jak możemy sobie pomóc w takiej sytuacji?

JP:
Bolesność brodawek jest jednym z najczęstszych problemów występujących w pierwszych
tygodniach po porodzie. U części kobiet występuje po porodzie zwiększona wrażliwość
brodawek sutkowych, określana też jako bolesność fizjologiczna. Największe jej nasilenie

obserwuje się w okresie od 3 do 7 doby. Najprawdopodobniej i najczęściej wywołana jest
przez zmiany hormonalne, ale istnieją również inne koncepcje próbujące wyjaśnić to
zjawisko. Tego rodzaju bolesności nie można rozpoznać, jeśli ssanie jest nieprawidłowe lub
brodawki są uszkodzone. Uszkodzenia brodawek są najczęściej spowodowane przez
nieumiejętne przystawianie dziecka do piersi. Dziecko łapie pierś zbyt płytko i ssie samą
brodawkę.
Nieprawidłowe przystawienie powoduje ból nawet, jeżeli nie stwierdza się na piersi
widocznych uszkodzeń. Problem pojawia się już po pierwszych karmieniach i nasila się,
dopóki nie zostanie skorygowana technika karmienia. Zdarza się również, że do uszkodzeń
brodawek dochodzi w przypadku nieprawidłowości w budowie jamy ustnej u dziecka.
Krótkie wędzidełko podjęzykowe, cofnięta żuchwa czy nadmiernie wysklepione podniebienie
utrudniają prawidłowe uchwycenie i ssanie piersi. U części matek do poranienia brodawek
dochodzi w czasie nawału mlecznego, gdy dziecko próbuje uchwycić pierś z twardą, napiętą
otoczką. Należy piersi przemywać raz dziennie delikatnym mydłem.
Jako leczenie wspomagające zalecamy smarowanie brodawek pokarmem po każdym
karmieniu (pokarm zawiera czynnik wzrostu naskórka wspomagający gojenie, a także posiada
właściwości przeciwbakteryjne), wietrzenie piersi. Maści i kremy przeznaczone do
stosowania na brodawki i nie wymagające zmywania, zawierające oczyszczoną,
hipoalergiczną lanolinę, dekspantenol, witaminy A, D, E, allantoinę lub inne; aplikuje się je
po karmieniach na osuszoną skórę cienką warstwą
Nakładki ochronne (muszle z dużą średnicą otworu w krążku wewnętrznym), które nosi się
pomiędzy karmieniami. Biustonosz musi być o rozmiar większy, by nakładka nie uciskała
piersi. (Brent 1999) Ciepłe kompresy z przegotowanej wody (Buchko 1994) lub naparu
szałwii – ma działanie ściągające, przeciwzapalne. Rany brodawek u większości kobiet goją
się w ciągu kilku dni, choć dziecko ssie pierś regularnie. Jeżeli jednak karmienie jest bardzo
bolesne, można przerwać je na kilkanaście godzin do kilku dni (zależnie od rozległości ran).
(Żukowska-Rubik 2010). Pokarm w tym czasie należy regularnie odciągać (minimum 8 razy
w ciągu doby) i podawać dziecku indywidualnie dobraną metodą.

Fundacja: A jak radzić sobie z nawałem mlecznym, o którym często młode matki

wspominają w rozmowach?

JP:
Nawał, czyli obrzęk fizjologiczny. Może, ale nie musi, pojawić się pomiędzy drugą, a piątą
dobą do 40 godzin po porodzie i trwa ok 3 – 5 dni, nie dłużej jednak niż 10 dni. Jeśli
utrzymuje się dłużej niż do 10 – 14 doby po porodzie, należy skontrolować sytuację z doradcą
laktacyjnym lub lekarzem.
Oczywiście, że zdarzają się sytuacje tzw. „nawału mlecznego” i w tym okresie należy
przystawiać dziecko do piersi co najmniej 10-12 razy na dobę, dziecko powinno ssać pierś co
najmniej 15 minut, najlepiej co 1,5 – 2 godzin w ciągu dnia i nie rzadziej niż co 3 godziny w
nocy. Można zrobić chłodne kompresy lub/i okłady z tłuczonych liści zimnej białej kapusty.
Należy zmieniać pozycje karmienia, aby mleko spływało z różnych części sutka. Zalecane
jest noszenie muszli laktacyjnych i wygodnego biustonosza.
Pomiędzy karmieniami można kłaść się płasko na plecach, używać ciepłych okładów
bezpośrednio przed karmieniem, aby mleko lepiej wypływało. Z czasem gruczoły
sutkowe wyregulują produkcję i nawał ustąpi, piersi jednak jeszcze przez jakiś czas pozostaną
pełne. Jeśli pomimo częstego przystawiania będzie odczuwalny dyskomfort można użyć
laktatora i pomiędzy karmieniami odciągać niewielką ilość pokarmu – do uczucia ulgi.
Odciągnięcie może być też przydatne jeśli piersi mamy są duże, a przez wypełnienie mlekiem
twarde i trudne do prawidłowego uchwycenia przez dziecko, wówczas odciągnięcie sprawi,

że staną się bardziej elastyczne i miękkie, a dziecku będzie łatwiej zassać prawidłowo
brodawkę.
Fundacja: Sporo mówi się o specjalnej diecie w trakcie karmienia piersią. Specjalna czyli

jak ją komponować, żeby mleko matki było pełnowartościowe ?

JP:
Mleko matki jest kompletnym i najbezpieczniejszym pokarmem dla dziecka. Karmiąca mama
musi jednak pamiętać, że ważną rolę w produkcji mleka odgrywa odżywianie – racjonalne,
zdrowe, urozmaicone, lekkostrawne i bogate w pełnowartościowe produkty. Najlepiej
nieprzetworzone. Bardzo ważne, aby matka karmiąca zwiększyła ilość spożywanego
pokarmu, którego organizm potrzebuje do wytwarzania pokarmu dla dziecka.
Zapotrzebowanie wzrasta tylko o około 500 kilokalorii dziennie, co odpowiada jednemu
dodatkowemu posiłkowi i pozwala organizmowi wyprodukować 750 ml mleka. Kobieta
karmiąca powinna zwiększyć spożycie pokarmu o około 10% przy braku aktywności
fizycznej lub o przynajmniej 20%, jeżeli jest średnio lub bardzo aktywna fizycznie, powinna
również zdecydowanie unikać ciężkiej pracy fizycznej.
Kobieta stosująca zróżnicowaną dietę, zgodną ze swoim apetytem, zazwyczaj dostarcza
wystarczająco dużo pożywienia, żeby zaspokoić dodatkowe potrzeby związane z karmieniem
piersią. Karmiąca mama powinna odżywiać się zgodnie z zasadami prawidłowego żywienia,
czyli jeść m.in. mięso, ryby, orzechy, nasiona, zboża, fasolę, warzywa, sery, mleko, olej i
lokalne produkty oraz pić często minimum 2 litry płynów dziennie.
Kobieta powinna karmić piersią, nawet jeżeli nie spożywa odpowiedniej ilości jedzenia,
ponieważ jej organizm nadal produkuje mleko dobrej jakości. Jest to proces naturalny. Część
składników odżywczych potrzebnych do prawidłowego rozwoju dziecka może pochodzić z
zapasów zgromadzonych podczas ciąży.
Jeżeli kobieta jest poważnie niedożywiona, zmniejsza się ilość produkowanego mleka.
Kobiety karmiące z niedoborem konkretnych mikroelementów lub kobiety bardzo szczupłe
powinny zgłosić się o poradę w zakresie żywienia i wprowadzenia właściwej diety.

 

 Zapraszamy na spotkanie z naszym ekspertem, mgr Jolantą Parafiniuk.

WEJDŹ